Reklama:

Czy ,,Papen” pojedzie do Wrocławia?

Najlepszy strzelec Niebiesko-Czerwonych wlaczy z czasem.

W spotkaniu z Lechem po jedynym z powietrznych pojedynków, upadając na murawę Michal Papadopulos doznał urazu. Parę chwil później wrócił do gry, ale Waldemar Fornalik nie chciał ryzykować zdrowiem swojego podopiecznego i zdecydował się go ściągnąć z boiska. Po ostatnim gwizdku Czecha wysłano do szpitala na prześwitlenie. Na pierwszy rzut oka u napastnika Piasta zdiagnozowano uszkodzenie barku, ale dopiero szczegółowe badania, które jeszcze są przed 32-latkiem, pokażą dokładnie, jak bardzo poważny jest to uraz oraz ile potrwa ewentualna pauza zawodnika gliwiczan. – Muszę przyznać, ż ból był bardzo silny. Już w szatni było mi trudno, a w poniedziałek wciąż nie jest dobrze, ale jak mówią lekarze najgorsze w tego typu urazach są dwa pierwsze dni, czyli powinno być tylko lepiej – uspokaja Michal Papadopulos, który ma nadzieję na występ ze Śląskiem. – Bardzo chcę zagrać i myślę, że jest na to duża szansa. Wierzę, że kilka dni odpoczynku sprawi, że ból minie, bo ścięgna nie zostały uszkodzone. – przyznał były piłkarz Zagłębia Lubin.

Źródło: Katowicki sport

Powiązane:

kontuzjaMichał PapadopulosŚląsk Wrocław

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on VKPrint this page

Komentarze