Poprzedni mecz


1:0

22.02.2020 o 20:00

Następny mecz


-:-

28.02.2020 o 18:00


Tytuł tekstu może być tylko jeden – „Derby dla Piasta!”. Górnik – Piast: ZAPOWIEDŹ

Derby. Już na sam dźwięk, tudzież widok tego słowa włos jeży się na głowie, a po plecach przechodzą ciarki. Dla kibiców Derby to mecz, na który szczególnie czekają. Mecz, którego wypatrują w terminarzu już od momentu ogłoszenia listy kolejek przed startem sezonu. Mecz, który zawsze wzbudza dodatkowe emocje, jest źródłem uniwersalnych smaczków i nieodłącznych kontrowersji oraz przyczyną gorącej dyskusji pośród opinii publicznej i fanów.

Pisaniu zapowiedzi meczu z Górnikiem towarzyszy zupełnie inne, niepowtarzalne napięcie emocjonalne. Mam wrażenie, że trzęsą mi się ręce, czuję lekki niepokój, ale – przede wszystkim – ekscytację. Zastanawiam się, jak zbudować ten artykuł. Czy, w związku ze szczególnym ciężarem gatunkowym niedzielnego spotkania, sięgnąć głębiej do statystyk, czy może bardziej zagrać na emocjach czytelników i dodatkowo nakręcić ich na „świętą wojnę”? A może najlepszym sposobem byłoby wymyślenie czegoś niekonwencjonalnego, odjechanego, czegoś co w szczególny sposób odda aurę niedzielnej potyczki?

Jedno jest pewne – z dziennikarskiego obowiązku przypomnieć należy wyniki i krótko streścić przebieg dwóch ostatnich meczów między Piastem a Górnikiem:

8. marca 2019r. – na stadionie im. Ernesta Pohla padł wynik 0:2. Piastunki były bezlitosne dla rywali, którzy – chociaż stworzyli sobie bardzo wiele okazji do zdobycia choćby jednej bramki – byli strasznie nieskuteczni. Gliwiczanom kilkukrotnie pomagały słupki i poprzeczka. Oba gole padły po stałych fragmentach gry – w pierwszej połowie Mikkel Kirkeskov idealnie przymierzył z rzutu wolnego, a po zmianie stron Alex Sedlar ze stoickim spokojem zamienił na gola „jedenastkę”.

8. września 2018r. – Niebiesko-czerwoni wygrali u siebie 1:0. Choć przez długi czas przy Okrzei utrzymywał się bezbramkowy remis, a oba zespoły atakowały, przyjąwszy taktykę „cios za cios”, to Piast okazał się tego dnia lepszy o jedno trafienie. W 58′ meczu na boisku pojawił się on – cały na niebiesko-czerwono, jedyny i niezastąpiony Gerard Badia. To właśnie fenomenalny wolej naszego kapitana pozwolił GKS-owi zgarnąć trzy punkty.

Skoro jesteśmy już przy wydarzeniach niedalekiej przeszłości, pochylmy się nad tym co najświeższe – formą obu zespołów w ostatnich tygodniach.

Górnik nie wygrał ligowego meczu od 25. sierpnia b.r. W ostatnich siedmiu meczach, na dwadzieścia jeden możliwych do zdobycia punktów, zabrzanie zgarnęli zaledwie pięć (pięciokrotnie remisując). Na czarną listę ostatnich rezultatów, obok fatalnej passy w PKO Ekstraklasie gospodarze niedzielnych Derbów dopisali we wtorek odpadnięcie z Pucharu Polski po porażce 0:2 z ŁKS-em. Gra Górników nie wygląda dobrze, mają kłopoty w każdej formacji (może z wyjątkiem linii obrony), a kadra zespołu została zbudowana w zupełnie nieprzemyślany sposób i nie jest zbilansowana. Najlepszą ilustracją dramatu rozgrywającego się w zespole z Zabrza jest ich środek pola – z założenia mózg i płuca każdej drużyny. Stanowią go dwaj niezwykle wręcz niekreatywni i nierozbiegani zawodnicy – Mateusz Matras i Szymon Matuszek. W odwodzie Marcin Brosz dysponuje takimi tuzami jak Filip Bainović czy Alasana Manneh. Tylko kto to, u licha, jest?!

Kontrast słabości zespołu Górnika z siłą drużyny Piasta Gliwice jest aż zanadto widoczny i rażący. Podopieczni Waldemara Fornalika nie dość, że wygrali dwa ostatnie starcia derbowe, to w PKO Ekstraklasie udało im się ostatnio zbudować serię trzech zwycięstw (kolejno z Legią, Wisłą i Koroną), dzięki której awansowali na drugie miejsce w tabeli. Piastunki mogą pochwalić się najlepszą defensywą w lidze. W trzynastu meczach trwającego sezonu mistrzowie Polski stracili zaledwie dziewięć goli (jako jedyni w stawce dali sobie wbić jednocyfrową liczbę bramek). Dobrą dyspozycję gliwiczanie potwierdzili w środowym meczu Pucharu Polski, w którym to rozbili drugoligową Pogoń Siedlce 4:0.

Wyższość Piasta nad lokalnym rywalem nie podlega jakiejkolwiek polemice. Najważniejszym i z pewnością najtrudniejszym zadaniem będzie udowodnienie tego na boisku. Jednakże właściwie jedynym atutem przemawiającym za Górnikami jest fakt, że grać będą oni przed własną publicznością, która z pewnością będzie niosła swoich ulubieńców ku zwycięstwu. Ale to Piast ma lepszy zespół, osiąga lepsze wyniki, a przede wszystkim lepiej gra w piłkę. I choć – jak mawia klasyk – „Derby rządzą się swoimi prawami”, to ciężko będzie o praktyczne zastosowanie tychże, w sytuacji gdy jedna drużyna aż tak bardzo góruje nad drugą.

Mimo, że już zapewne każdy z nas zakreślił w kalendarzu kartkę z tego dnia czerwonym markerem, przypomnieć należy datę i godzinę rozpoczęcia wydarzenia, na które zwrócone będą oczy całej piłkarskiej Polski – niedziela, 3. listopada, godz. 15:00.

Skoro za nami już wstęp, garść statystyk i informacje porządkujące to teraz, na zakończenie powinien się pojawić jakiś motywujący fragment, wzywający do nadnaturalnego poświęcenia i nieludzkiego wysiłku. Najlepiej byłoby się teraz odwołać do frazesów o gryzieniu trawy i jeżdżeniu na dupach, ubarwiając je zwrotami z terminologii wojskowej. Ale właściwie po co, skoro wszyscy jesteśmy świadomi tego, jak ważny jest to mecz. Cholernie ważny. Najważniejszy. A najbardziej świadomi są tego piłkarze.

Panowie, wyjdźcie więc na boisko i przypomnijcie raz jeszcze tym mało spostrzegawczym, sklerotykom czy po prostu złośliwcom, kto rządzi na Śląsku!

Derby dla Piasta!

Kolejne 🙂

   

Kategoria: kibicowskie sport | Autor: | Data: 31 października 2019
avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Ekstraklasa

# Nazwa M. Pkt.
1 Legia Warszawa 23 45
2 Cracovia 23 42
3 Pogoń Szczecin 23 40
4 Śląsk Wrocław 23 39
5 Piast Gliwice 23 37
6 Lech Poznań 22 34
7 Lechia Gdańsk 22 34
8 Wisła Płock 22 31
14 Wisła Kraków 22 23
15 Korona Kielce 22 23
16 ŁKS Łódź 23 16

Szukaj

Polecamy

Archiwum

www.PiastGliwice.eu - Nieoficjalny serwis kibiców Piasta Gliwice. 2007-2018: Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt graficzny i wdrożenie: gleniu / Polityka prywatności.