Reklama:

Badia: Wierzę, że za miesiąc będziemy w dobrych humorach

Kataloński pomocnik nie dopuszcza do siebie nawet myśli o spadku Piasta. 28-latek jest pełen optymizmu przed pojedynkiem z Bruk-Betem.

Dzisiaj podopiecznych Waldemara Fornalika czeka niezwykle ważne starcie z Termaliką. Gliwicki klub w tabeli przed sobotnim meczem jest tuż nad ,,Słonikami”, mając jeden punkt więcej. Od strefy spadkowej Niebiesko-Czerownych dzeli tylko dwa ,,oczka” więc to spotkanie zapowiada się na mecz walki. W grę wchodzą cenne punkty w wojnie o utrzymanie, ale nie tylko. Ten kto okaże się lepszy przy Okrzei po ostatnim gwizdku będzie mógł liczyć na cztery mecze u siebie w fazie finałowej. Piastowi bardzo na tym zależy, bo na wyjazdach znacznie gorzej mu się wiedzie. – W ostatnim meczu z Wisłą Płock nie wyglądało to dobrze, ale drużyna czuje się mocna. Pokazaliśmy to w poprzednich wiosennych spotkaniach. W ostatnich dwóch miesiącach ani nie przegrywaliśmy, ani nie traciliśmy goli. To o czymś świadczy i wyniki przemawiały na naszą korzyść. Wiemy na co nas stać i chcemy to udowodnić w końcówce sezonu. Będzie ciężko, bo to jest walka, ale i emocje. – zapowiada Gerard Badia.

Niecieczanie przyjdą do Gliwic mocno podbudowani zwycięstwem nad Cracovią, która w ostatnim czasie była jedną z najlepiej punktujacych drużyn w lidze i miała walczyć o górną ósemkę. Piłkarze Jacka Zielińskiego mogą okazać się więc trudnym przeciwnikiem dla ,,Piastunek”. Kapitan naszego zespołu zdaje sobie z tego sprawę i nie lekceważy możliwości graczy Bruk-Betu, mimo że jest niżej w tabeli. – Uważam, że dla nas runda finałowa zaczyna się już w sobotę meczem z Niecieczą. Oni są blisko nas, to bezpośredni rywal i trzy punkty w takim spotkaniu będą ważnym krokiem w kierunku utrzymania w ekstraklasie. Ostatnie mecze pokazały, że nikt nie chce spaść z ligi, każdy punktuje. Dlatego musimy wygrać, gramy u siebie i nasi kibice zasługują na trochę radości. Mamy odpowiednią jakość i umiejętności w zespole. – mówił skrzydłowy z Hiszpanii.

Badia ma też nadzieję, że będzie mu dane do końca tego sezonu umieścić futbolówkę w siatce. – Czuję się na boisku bardzo dobrze, można powiedzieć, że jak przed kontuzją kolana. Brakuje mi tylko trochę szczęścia. Sądzę, że jak wpadnie raz po przerwie, to przyjdą i kolejne trafienia. Najważniejsze są jednak punkty dla zespołu. – zaznaczył ulubieniec gliwiczan.

Źródło: Dzennik Sport

 

Powiązane:

Gerard BadiaTermalica Bruk-Bet Niecieczawywiad

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on VKPrint this page

Komentarze

Ankieta

Czy Konstantin Vassiljev powinien odejść z Piasta?

  • Tak (65%, 92 Głosów)
  • Nie (29%, 41 Głosów)
  • Nie mam zdania (6%, 9 Głosów)

W sumie głosów: 142

Loading ... Loading ...
Kwiecień 2018
1. MIKE84 25
2. Borys 20
3. Mucha 18
4. konieczko18 17
5. krzys23345 16
6. dvlii 16
7. Dawidd2-d1 12
8. danielo39 11
9. piastunkaodlat 7
10. ZABA1975 7