Poprzedni mecz


3:1

08.11.2019 o 20:30

Następny mecz


-:-

22.11.2019 o 20:30


Bez nerwów byłoby nudno. Piast pokonuje Miedziankę

W to niezwykle ciepłe popołudnie na stadion przy Okrzei zawitała lednicka Miedzianka, która w ramach 26. kolejki Lotto Ekstraklasy podejmowała Piasta Gliwice. Gospodarze do spotkania z tegorocznym beniaminkiem podchodzili w znakomitych nastrojach, po wygranych derbach, będących zwieńczeniem zwycięskiej passy niebiesko-czerwonych.

Gliwiczanie zaczęli z wysokiego C, bo strzelanie mógł już w pierwszej minucie mógł rozpocząć Martin Konczkowski, lecz piłka po jego uderzeniu po ziemi, niemalże musnęła dłuższy słupek bramki strzeżonej przez Antona Kanibołockiego.

Serce kibiców Miedzi w minucie 21 z wiadomych powodów zabiło mocniej, bo do strzału z okolic 20 metra złożył się Petteri Forsell, jednak piłkę po strzale Fina spokojnie odprowadził wzrokiem Frantisek Plach.

Mimo optycznej przewagi Piasta, na następną godną uwagi sytuację musieliśmy czekać do 35 minuty, kiedy to dośrodkowanie Toma Hateley’a zamieniło się w groźny centro-strzał, z wybronieniem którego sporo kłopotów miał bramkarz Miedzianki.

Prawdziwa eksplozja emocji miała jednak miejsce cztery minuty później, po wrzutce na głowę wyprzedzającego obrońców Piotra Parzyszka. Gliwicki „El Pistolero” zamiast strzelać, delikatnie przelobował golkipera gości i wyłożył Felixowi piłkę na pustą bramkę. Hiszpan nie zawahał się i mieliśmy 1:0.

Po przerwie obraz spotkania nie zmienił się znacząco. Miedź się starała, ale to Piast dominował. Odzwierciedlenie dla takiego stanu rzeczy miało miejsce w 61. minucie, w której fenomenalnym rajdem po prawym skrzydle popisał się Martin Konczkowski. Ominął dwóch obrońców i bez problemu znalazł podaniem po ziemi Piotra Parzyszka, dla którego wykończenie z tego miejsca było już tylko formalnością. Mieliśmy 2:0, a trybuny niosły GKS po więcej.

Wydawać by się mogło, że Piastunki kontrolują mecz, lecz w 70 minucie gliwiczanie zupełnie niepotrzebnie narobili sobie problemów, bo wtedy ten, który nieraz już ratował Miedź, Petteri Forsell płaskim strzale zza pola karnego nie dał szans bramkarzowi Piasta.

Ten gol wniósł nieco nerwowości w końcówce, jednak niebiesko-czerwonym udało się „dowieźć” prowadzenie do końca, tym samym pieczętując serię pięciu wygranych meczów pod rząd. Każdy z zawodników Piasta dał z siebie sto procent, ale na szczególną pochwałę zasłużyli Martin Konczkowski i Jorge Felix. Miejmy nadzieję, że taką samą klasę Piast zaprezentuje 29 marca nad morzem, podczas wyjazdowego meczu z liderem, Lechią Gdańsk. Przypominamy, że Stowarzyszenie Piastoholicy organizuje wyjazd na to spotkanie, którego koszt wynosi zaledwie 115 złotych.

Kategoria: sport | Autor: | Data: 17 marca 2019
avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
puzon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
puzon
Gość
puzon

dla mnie bomba! Parzyszek dziś waleczny, to samo Felix. Gratulacje dla Koczkowskiego, Kirkeskow pewny a najpewniejszy z tyłu Czerwiński, Wszyscy byli bomba!

Ekstraklasa

# Nazwa M. Pkt.
1 Legia Warszawa 15 29
2 Piast Gliwice 15 28
3 Pogoń Szczecin 15 28
4 Cracovia 15 27
5 Śląsk Wrocław 15 27
6 Wisła Płock 15 26
7 Jagiellonia 15 23
8 Lechia Gdańsk 15 21
9 Lech Poznań 15 20
10 Zagłębie Lubin 15 19
11 Raków Cz. 15 19
12 Górnik Zabrze 15 16
13 Arka Gdynia 15 13
14 Korona Kielce 15 11
15 ŁKS Łódź 15 11
16 Wisła Kraków 15 11

Szukaj

Polecamy

Archiwum

www.PiastGliwice.eu - Nieoficjalny serwis kibiców Piasta Gliwice. 2007-2018: Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt graficzny i wdrożenie: gleniu / Polityka prywatności.