Reklama:

Derby Belgradu oczami Piasta

Nasi koledzy po szalu zaliczyli wyjazd na  najgorętszy w obecnym czasie mecz derbowy Europy – 146 Wiecznych Derbach Belgradu, czyli walka pomiędzy  FK Partizan – FK Crvena Zvezda.  Zapraszamy do ich relacji z tego wyjazdu.
Wybraliśmy się w cztery osoby w tą podróż do Serbii ,dwie z Piastaa ,dwie z różnych części Polski (dzięki chłopaki za przygodę D.”H”, J.”Ś”). Dotarliśmy do Belgradu w sobotnie przedpołudnie i od razu  udaliśmy się na stadion Partizanu odebrać wcześniej zamówione bilety. Przejeżdżając przez miasto jak i pod stadionem było już czuć atmosferę piłkarskiego święta. Pracownicy i kibice Partizana dowiedziawszy się skąd jesteśmy, przywitali nas uściskami i pozdrowieniami,a wiedzieli o tym dzięki naszym koszulkom KOSOVO IS SERBIA  i POLAND. Zadowoleni z takiego przyjęcia udaliśmy się do hotelu, żeby odpocząć i nabrać sił przed sobotnim wieczorem. W hotelu nocowali też kibice CSKA Moskwa i Dinamo Moskwa ,trochę byli zdziwieni naszą obecnością, ale po krótkiej rozmowie i koszulce PIAST&BATE jednego z nas wiedzieli, że to na pewno nie pierwsza nasza „turystyka piłkarska” po europie.  Wypoczęci i nastawieni na ciekawy wieczór i noc wyruszyliśmy na stadion. ok 2 godzin przed meczem, a że hotel był niedaleko, to na stadion szliśmy 15-20 minut w tłumie kibiców Partizana. Po krótkiej chwili podeszło do naszej czwórki sześciu kibiców z Polski, nie można było nas  nie zauważyć ponieważ szliśmy w  bluzach Piasta Gliwice, wymieniliśmy się spostrzeżeniami i wrażeniami jakie już panowały pod stadionem, a już było bardzo głośno i tłumnie. Pożegnaliśmy się i poszliśmy szukać odpowiednich wejść na sektory. Po wejściu na stadion każdy z nas przyznał, że warto było jechać te 920km, żeby tu BYĆ!!! Atmosfera z każdą minutą przed pierwszym gwizdkiem robiła się jeszcze głośniejsza, jeszcze gęściejsza, jeszcze bardziej kibicowska – TO JEST TO! Crvena Zvezda jak i Partizan przed meczem już zaczęli głośny doping, nikt nie siedział, nikt nie jadł, tylko krzyczał, machał, śpiewał i tak przez cały mecz, nie ważne kto to był: dziecko, chłopak, dziewczyna, kobieta – KAŻDY w tym widowisku uczestniczył i właśnie tego brakuje na naszym podwórku. Cyganie (Crvena Z.), jak ich nazywa Parizan (Grabarze) prezentowała się lepiej na początku meczu, czego dowodem była  oprawa i ilość piro, które posiadali ze sobą. Partizan ograniczył się do dużej ilości flag na płocie jak i „machajek” oraz głośniejszego dopingu, który nawet na chwilę z obu stron (wliczając przerwę) nie był przerywany! Oczywiście na takim meczu nie mogło zabraknąć obustronnych „uprzejmości”, palenia skrojonych flag i próby konfrontacji i służbami:) Sami kopacze obu ekip dostosowali się do tej atmosfery panującej na trybunach rozgrywając dobry i dramatyczny mecz, niech wspomnę o dwóch nie wykorzystanych karnych przez Crvene Z. i bramce na 2:1 dla Partizana w 89 minucie. Na koniec, jak to jest w zwyczaju przy takim meczu, kibice gości rozpalili kilka ognisk na sektorze, a kibice gospodarzy razem z kopaczami na bieżni długo świętowali tak ważne zwycięstwo swojego zespołu. Nam też się to udzieliło i długo nam zajęło opuszczenie stadionu. Po za samym  stadionem i na mieście również byliśmy świadkami kilku ciekawych zdarzeń, które nas tylko  utwierdziły, że Wieczne Derby Belgradu to jest coś, co warto było przeżyć!  Pozdrowienia dla wszystkich chłopaków z Polski spotkanych na meczu jak i w trakcie podróży!!
ŻulBanda
DSC02835xDSC02805x DSC02798x DSC02763x DSC02733x DSC02721x DSC02649a
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on VKPrint this page

Komentarze

Poprzedni
PIAST
PIAST
2
DOM
Sandecja
Sandecja
2
Następny
Zagłębie
Zagłębie
?
WYJAZD
PIAST
PIAST
?
Wrzesień – typer
1. Mucha 55
2. Bombel_89 50
3. dvlii 41
4. piastus 38
5. Borys 35
Październik

Informacje o meczach są niedostępne.