Reklama:

Dynamo Brześć – BATE Borysov relacja i zdjęcia z wyjazdu

Na wyjazd do Brześcia, na mecz tamtejszego Dinamo z BATE Borysów wybraliśmy się w piątkowy wieczór pociągiem w 5 osób z Gliwic.
Do pokonania mieliśmy ponad 500km, zaś BATE ponad 400km. Jeszcze w trakcie podróży na jednej ze stacji spotykamy się z naszymi braćmi po szalu, którzy wybierali się na derby Belgradu. Zapraszamy do pełnej relacji z tego wyjazdu.
Do Terespolu docieramy rano, gdzie czekają na nas już bracia z BATE, którzy pomagają nam przejść przez kontrolę celną na dworcu. W samym Brześciu czeka na nas reszta ok. 20 osobowej ekipy BATE+Dinamo (łączy ich układ), która specjalnie dla nas przyjechała dzień wcześniej by nas ugościć oraz oprowadzić po mieście.
Po krótkim przywitaniu w barze udaliśmy się około 10km za miasto, gdzie został wynajęty domek nad jeziorem, w którym wspólnie integrowaliśmy się do późnych godzin nocnych. Tego też dnia, od jednego z ultrasów Dinamo Brześć dowiadujemy się iż dzień wcześniej zginęło w wypadku samochodowym 2 kibiców Dnepru Mogilev udających się na swój mecz wyjazdowy do Soligorska i prawdopodobnie w ramach solidarności nie będzie dopingu ani flag na naszym meczu. Jak się jednak potem okazało mecz został tylko opóźniony ok. 10 minut, ale z powodu braku wypłat dla piłkarzy brzeskiego klubu.
Nazajutrz, przed południem ruszamy do samego centrum Brześcia, gdzie czeka na nas mieszkanie również wynajęte przez kibiców BATE. Około godziny 15. ruszyliśmy zwiedzić Twierdze Brzeską, w której spotykamy kolejnych kibiców BATE. W tak miłej atmosferze minął nam czas do samego meczu, który był zaplanowany na godzinę 19:00.
Na sektorze gości melduje się ok.100 osobowa ekipa z Borysowa. Dinamo zaś wystawia młyn w granicach 500 głów. Kontrola na wejściu dość specyficzna. OMON, który jest na meczu przeszukuje dość skrupulatnie i zasiada nawet na sektorze. Żeby móc skorzystać z toalety trzeba wyjść ze stadionu. Można oczywiście pójść sobie nawet na miasto jeżeli ktoś chce. Niektórzy korzystają z tego uroku i udają się na kilka toastów by po chwili powrócić.

Na początku drugiej połowy Ultrasi Dinamo odpalają kilka stroboskopów i jakąś świece dymną. W tym momencie OMON głupieje. Jednego z nas nie chce z powrotem wpuścić na sektor z gadżetami dla BATE. Zawijają jednego pijanego kibica z naszego sektora pomimo tego, że całą pierwszą połowę im to nie przeszkadzało. W okolicach sektora Dinamo zwiększa się liczba milicji i OMONu i zatrzymują 4 osoby za piro.
Po dłuższej dyskusji naszemu koledze udaje się wejść na sektor z gadżetami, które rozdajemy na sektorze.. Mecz kończy się wynikiem 4-0 dla BATE. Większość kibiców BATE wraca do Borysowa zaś my ze względu na dość intensywny deszcz oraz zakaz kupna alkoholu po 22:00 udajemy się szybko do marketu i wynajętego mieszkania, gdzie w dalszym ciągu z 20. osobową grupą naszych zgodowiczów idziemy dalej się integrować.
Podczas imprezy późnym wieczorem dostajemy telefon, gdzie dowiadujemy się, że 5 kibiców BATE udających się na pociąg do Borysowa zostaje zaatakowanych przez miejscową antifę ze sprzętem (ok. 20 osób). Jeden z naszych braci zostaje odwieziony karetką do szpitala, zaś trzech pozostałych zostaje zawiniętych na posterunek. Natychmiastowo ruszamy w kierunku dworca, jednak milicja/OMON powinęli także 7 lewaków, reszta się rozbiegła i uciekła. Spotykamy tylko jednego lekko poturbowanego kibica BATE, z którym wracamy na mieszkanie, gdyż OMON i milicja szuka grup ludzi do zawinięcia. Po kilku godzinach dowiadujemy się, że 3 kibiców BATE, którzy zostali zawinięci są eskortowani do pociągu, a chłopakowi, który wylądował w szpitalu nic się nie stało. Tak samo chłopaki z Dinamo, którzy zostali zawinięci za pirotechnikę na stadionie zostali puszczeni do domów.

Dla nas jest to duże zaskoczenie by grupa lewaków odważyła się podnieść rękę na grupkę kibiców. Jednak okazuje się, że na Białorusi czasem się coś takiego zdarza, a antifa, która zaatakowała naszych braci jest utożsamiana z klubem piłkarskim MTZ Ripo Mińsk. Cała impreza kończy się nad ranem, gdzie ok. 4:00 BATE jedzie do siebie do domu, a my kilka godzin później do Gliwic. W domu meldujemy się po ok. 14. godzinach jazdy pociągiem.
DZIĘKUJEMY BRACIOM ZA GOŚCINĘ I CAŁĄ ORGANIZACJE! BATE i PIAST!

no images were found

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on VKPrint this page

Komentarze

Poprzedni
PIAST
PIAST
1
DOM
Cracovia
Cracovia
O
Następny
Pogoń
Pogoń
?
WYJAZD
PIAST
PIAST
?
Listopad
1. ziombar 13
2. MIKE84 12
3. Borys 11
4. Niebrzyd96 11
5. Bombel_89 10
Październik
1. Mucha 35
2. piastunkaodlat 28
3. Borys 25