Poprzedni mecz


1:0

11.11.2018 o 15:30

Następny mecz


-:-

23.11.2018 o 18:00


Jeden punkt po słabym meczu przy Okrzei.

19 października Piast Gliwice podejmował u siebie gdańską Lechię. Po 11 kolejkach Lotto Ekstraklasy gliwiczanie zajmowali 5 miejsce tracąc zaledwie jeden punkt do lidera, przeciwko któremu przyszło im się mierzyć.

Jak można się było spodziewać mecz od początku był bardzo wyrównany i pełen nerwowości po obu stornach. Pierwsza groźna akcja gości miała miejsce dopiero w 24 minucie, po zamieszaniu w polu karnym płaskim strzałem po ziemi próbował Szmatułę Michalak, jednak czujność w tej sytuacji zachował golkiper gospodarzy.

Piastunki nie kazały długo czekać na odpowiedź. Już 4 minuty później po błędzie Vitorii w pole karne wpadł Joel Valencia. Obrońca Lechii próbował naprawić swój błąd, jednak zagrał nieprzepisowo, a sędzia Krzysztof Jakubik wskazał na wapno. Do rzutu karnego pewnie podszedł Aleksandar Sedlar, który zupełnie zmylił bramkarza gości i mieliśmy 1:0 dla Piasta. To już druga bramka zdobyta przez defensora niebiesko-czerwonych z jedenastu metrów w tym sezonie.

Przed gwizdkiem na przerwę próbowali jeszcze Valencia i Badia, lecz żadnemu z nich nie udało się oddać celnego strzału. Po niezbyt porywających czterdziestu pięciu minutach obie drużyny udały się do szatni na poważną rozmowę ze szkoleniowcami. Gra piastunek mimo prowadzenia, pozostawiała wiele do życzenia. Wrzutki Piasta zbyt rzadko trafiały do adresatów. Popełnialiśmy też wiele prostych błędów w rozegraniu, które przy lepszej dyspozycji gdańszczan kończyłyby się utratą gola.

Druga połowa nie przyniosła niestety dużej zmiany grze jednych i drugich. Na ciekawą akcję musieliśmy czekać aż do 59 minuty. Chociaż kontra niebiesko-czerwonych zapowiadała się nie najgorzej, za mocno w stronę Papadopulosa zagrał Valencia.

Lechia w 68 minucie starała się odpowiedzieć, na szczęście strzał Jakuba Araka poszybował obok słupka. Natomiast piłkarze Piasta dali o sobie znać dopiero w 78 minucie. Valencia wycofał na przedpole do Jodłowca, ten jednak fatalnie przestrzelił. Ciekawiej było minutę późnej, po zamieszaniu w polu karnym gdańszczan z główki spróbował Papen, ale jego uderzenie było zbyt lekkie, by zaskoczyć Alomerovicia.
Słaba gra gliwiczan dała o sobie znać 7 minut później. Po głupiej stracie w środku pola piłkę w pole karne dograł Patryk Lipski, a świetną sytuację wykorzystał Lukas Haraslin, dając podopiecznym trenera Stokowca wyrównanie.

Był to ostatni akcent tego meczu, który okazał się typowym ekstraklasowym „szlagierem”, który miał zachwycać, a swoim poziomem dosięgnął dna. Gliwiczanie zdobywając jeden punkt tymczasowo wskakują na trzecie miejsce w tabeli.

Kategoria: sport | Autor: | Data: 19 października 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ekstraklasa

# Nazwa M. Pkt.
1 Lechia Gdańsk 15 31
2 Jagiellonia Białystok 15 28
3 Legia Warszawa 15 26
4 Wisła Kraków 15 25
5 Piast Gliwice 15 25
6 Korona Kielce 15 25
7 Pogoń Szczecin 15 22
8 Lech Poznań 15 21
9 Arka Gdynia 15 20
10 Wisła Płock 15 18
11 Zagłębie Lubin 15 17
12 Śląsk Wrocław 15 16
13 Cracovia 15 14
14 Górnik Zabrze 15 13
15 Miedź Legnica 15 13
16 Zagłębie Sosnowiec 15 11

Szukaj

Polecamy

Archiwum

www.PiastGliwice.eu - Nieoficjalny serwis kibiców Piasta Gliwice. 2007-2018: Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt graficzny i wdrożenie: gleniu / Polityka prywatności.