Poprzedni mecz


1:1

21.12.2018 o 18:00

Następny mecz


-:-

09.02.2019 o 18:00


Jeden punkt po słabym meczu przy Okrzei.

19 października Piast Gliwice podejmował u siebie gdańską Lechię. Po 11 kolejkach Lotto Ekstraklasy gliwiczanie zajmowali 5 miejsce tracąc zaledwie jeden punkt do lidera, przeciwko któremu przyszło im się mierzyć.

Jak można się było spodziewać mecz od początku był bardzo wyrównany i pełen nerwowości po obu stornach. Pierwsza groźna akcja gości miała miejsce dopiero w 24 minucie, po zamieszaniu w polu karnym płaskim strzałem po ziemi próbował Szmatułę Michalak, jednak czujność w tej sytuacji zachował golkiper gospodarzy.

Piastunki nie kazały długo czekać na odpowiedź. Już 4 minuty później po błędzie Vitorii w pole karne wpadł Joel Valencia. Obrońca Lechii próbował naprawić swój błąd, jednak zagrał nieprzepisowo, a sędzia Krzysztof Jakubik wskazał na wapno. Do rzutu karnego pewnie podszedł Aleksandar Sedlar, który zupełnie zmylił bramkarza gości i mieliśmy 1:0 dla Piasta. To już druga bramka zdobyta przez defensora niebiesko-czerwonych z jedenastu metrów w tym sezonie.

Przed gwizdkiem na przerwę próbowali jeszcze Valencia i Badia, lecz żadnemu z nich nie udało się oddać celnego strzału. Po niezbyt porywających czterdziestu pięciu minutach obie drużyny udały się do szatni na poważną rozmowę ze szkoleniowcami. Gra piastunek mimo prowadzenia, pozostawiała wiele do życzenia. Wrzutki Piasta zbyt rzadko trafiały do adresatów. Popełnialiśmy też wiele prostych błędów w rozegraniu, które przy lepszej dyspozycji gdańszczan kończyłyby się utratą gola.

Druga połowa nie przyniosła niestety dużej zmiany grze jednych i drugich. Na ciekawą akcję musieliśmy czekać aż do 59 minuty. Chociaż kontra niebiesko-czerwonych zapowiadała się nie najgorzej, za mocno w stronę Papadopulosa zagrał Valencia.

Lechia w 68 minucie starała się odpowiedzieć, na szczęście strzał Jakuba Araka poszybował obok słupka. Natomiast piłkarze Piasta dali o sobie znać dopiero w 78 minucie. Valencia wycofał na przedpole do Jodłowca, ten jednak fatalnie przestrzelił. Ciekawiej było minutę późnej, po zamieszaniu w polu karnym gdańszczan z główki spróbował Papen, ale jego uderzenie było zbyt lekkie, by zaskoczyć Alomerovicia.
Słaba gra gliwiczan dała o sobie znać 7 minut później. Po głupiej stracie w środku pola piłkę w pole karne dograł Patryk Lipski, a świetną sytuację wykorzystał Lukas Haraslin, dając podopiecznym trenera Stokowca wyrównanie.

Był to ostatni akcent tego meczu, który okazał się typowym ekstraklasowym „szlagierem”, który miał zachwycać, a swoim poziomem dosięgnął dna. Gliwiczanie zdobywając jeden punkt tymczasowo wskakują na trzecie miejsce w tabeli.

Kategoria: sport | Autor: | Data: 19 października 2018
avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Ekstraklasa

# Nazwa M. Pkt.
1 Lechia Gdańsk 20 42
2 Legia Warszawa 20 39
3 Lech Poznań 20 33
4 Jagiellonia Białystok 20 33
5 Pogoń Szczecin 20 31
6 Piast Gliwice 20 31
7 Korona Kielce 20 31
8 Wisła Kraków 20 29
9 Cracovia 20 27
10 Arka Gdynia 20 25
11 Zagłębie Lubin 20 24
12 Miedź Legnica 20 21
13 Wisła Płock 20 20
14 Śląsk Wrocław 20 18
15 Górnik Zabrze 20 17
16 Zagłębie Sosnowiec 20 12

Szukaj

Polecamy

Archiwum

www.PiastGliwice.eu - Nieoficjalny serwis kibiców Piasta Gliwice. 2007-2018: Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt graficzny i wdrożenie: gleniu / Polityka prywatności.