Poprzedni mecz


1:0

15.09.2018 o 18:00

Następny mecz


-:-

23.09.2018 o 15:30

Dołącz do nas!
Pierwszy podział punktów stał się faktem

Remis przy Bułgarskiej przed meczem? Wydawałoby się, że to dobry rezultat w ciemno. Z przebiegu gry, szczególnie drugiej połowy, a w zasadzie końcówki – niekoniecznie. Piast prowadził już 2:1, ale sędzia użył VAR-u i gola nie uznał.

Początek zdecydowanie dla Piasta. Gdy gliwiczanie się „wyszumieli”, do głosu doszli gospodarze. Lech był częściej przy piłce, ale ani jedni, ani drudzy nie oddali celnego strzału. Dopiero w 35. minucie Hateley fatalnie próbował powstrzymać Jóźwiaka w polu karnym Piasta. Zrobił to na tyle niefortunnie, że sędzia podyktował „jedenastkę”, którą na gola zamienił Gytkjaer. Angielski pomocnik mógł wcześniej zdobyć gola, ale źle uderzył piłkę zagraną z lewego skrzydła. Później miał problemy z celnymi dośrodkowaniami. Na miejscu trenera Fornalika zmieniłbym Hateleya w przerwie… ale na szczęście nie jestem na miejscu trenera Fornalika. Czemu? Czytajcie dalej…

Piast grał w obronie bardzo nerwowo. Z przodu też nie było „wiatru”. Przerwa przyszła niczym zbawienie.

Druga połowa była bardziej wyrównana. Punktem zwrotnym było wejście Mateusza Maka, który zmienił Jagiełłę. Urodzony w Suchej Beskidzkiej skrzydłowy dobrze wszedł w mecz. Sprawił wiele problemów defensywie Lecha, a szczególnie Tomaszowi Cywce, który grał z żółtą kartką i musiał bardzo uważać, aby nie podzielić losu Budzińskiego.

Z tego meczu najlepiej zapamiętam akcję kwartetu Papadopulos-Mak-Felix-Valencia. „Papen” przedłużył piłkę głową do Maka, ten odegrał do Felixa po ziemi w polu karnym Lecha. Hiszpan podał sprytnie do Valencii, ale strzał Ekwadorczyka okazał się zbyt łatwy dla Putnockiego.

Chwilę później „Papen” opuścił boisko, a w jego miejsce pojawiła się gwiazda holenderskich boisk – Piotr Parzyszek.

W 73. minucie Piast wywalczył pierwszy w tym meczu rzut rożny. Po wielkim zamieszaniu, piłka leciała powoli w stronę bramki Lecha, ale najlepiej w całej sytuacji odnalazł się Tom Hateley. Anglik zrehabilitował się za pierwszą połowę i zdobył gola wyrównującego. Na dziesięć minut przed końcem mógł do swojego dorobku dorzucić asystę. Valencia co prawda trafił do bramki i celebrował swoje trafienie, ale sędzia użył VAR-u, dopatrzył się spalonego i anulował gola.

Do końca byliśmy świadkami dobrego meczu. Jedni i drudzy próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak wynik nie uległ zmianie i Piast zanotował pierwszy remis w tym sezonie.

Kategoria: sport | Autor: | Data: 1 września 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ekstraklasa

# Nazwa M. Pkt.
1 Wisła Kraków 8 17
2 Lechia Gdańsk 8 17
3 Jagiellonia Białystok 8 16
4 Piast Gliwice 8 16
5 Zagłębie Lubin 8 15
6 Legia Warszawa 8 14
7 Lech Poznań 8 13
8 Korona Kielce 8 12

 

Szukaj

Polecamy

Archiwum

www.PiastGliwice.eu - Nieoficjalny serwis kibiców Piasta Gliwice. 2007-2018: Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt graficzny i wdrożenie: gleniu / Polityka prywatności.