Poprzedni mecz


1:2

31.08.2019 o 17:30

Następny mecz


-:-

16.09.2019 o 18:00


Rehabilitacja Placha i koncert nieskuteczności Parzyszka

Piast szczęśliwie zremisował z Lechem Poznań. Chociaż gra w pierwszej połowie nie zapowiadała dramatycznej końcówki i pierwsze 45′ przypomniało nam Niebiesko-czerwonych z grupy mistrzowskiej poprzedniego sezonu, to nie obyło się bez emocji. Znowu nieszczęsna 82′ i znowu poobgryzane z nerwów paznokcie.

Mecz nie mógł się lepiej rozpocząć dla podopiecznych Waldemara Fornalika. Dośrodkowanie z lewej strony boiska na gola zamienił Jorge Felix. Warto dodać, że skrzydłowy Piasta strzelił głową. W siódmej minucie prowadziliśmy 1:0.

Odpowiedź Lecha nadeszła sześć minut później. Muhar uderzył głową po rzucie rożnym z prawej strony. Piłka obiła słupek bramki strzeżonej przez Placha, a dobitka okazała się niecelna.

Lechici nie mieli za dużo płynnych, ładnych dla oka akcji. Zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry, czego potwierdzeniem był strzał Jevtića z rzutu wolnego w 19′. Na posterunku był jednak Plach. Słowacki bramkarz w ładnym stylu uchronił swoją drużynę od straty gola.

Kilkanaście sekund później Patryk Sokołowski musiał wyręczyć swojego bramkarza i po rzucie rożnym gospodarzy musiał wybijać piłkę z linii bramkowej.

W 35′ nieskuteczny dziś Parzyszek zmarnował bramkową szansę Piasta. Gliwicki „Pio Pio” dostał znakomitą piłkę od Dziczka, ale niepilnowany uderzył głową wysoko nad poprzeczką.

Niespełna dziesięć minut później sytuacja się powtórzyła. Płaskie podanie z lewego skrzydła Parzyszek zamienił na strzał nogą, ale w sam środek bramki. Van der Hart nie miał jednak problemów z obroną.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Piast wyglądał lepiej, stwarzał groźniejsze sytuacje, których nie potrafił zamienić na bramki.

W 54′ Lech mógł zremisować. Felix znakomicie przeciął podanie do Jóźwiaka, ale Tomasz Mokwa próbował wybić piłkę na tyle niefortunnie, że piłkarz Lecha wyszedł praktycznie „sam na sam”. Na nasze szczęście Plach wykazał się znakomitym refleksem i obronił strzał nogą.

Odpowiedź Piasta była niemal natychmiastowa. Valencia odegrał przed polem karnym do Sokołowskiego. Były piłkarz Legi minął 4 (słownie: czterech) rywali, wpadł w pole karne i uderzył. Obrońcy Lecha w porę zablokowali strzał, ale piłka znalazła się pod nogami Parzyszka, który uderzył prosto w van der Harta, kompletując przy tym hattricka zmarnowanych okazji…

Później było już tylko gorzej. W 77′ Tomas Huk nie opanował prostej piłki, która minęła go i trafiła pod nogi Jóźwiaka. Piłkarz Kolejorza miał przed sobą tylko Placha, dlatego Huk musiał faulować. Za przewinienie wyleciał z boiska.

Piast w dziesiątkę musiał się rozpaczliwie bronić. W 82′ wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Paweł Tomczyk zdobył gola przeciwko drużynie, z którą w poprzednim sezonie zdobył mistrzowski tytuł. Młodego napastnika Lecha nie upilnował Uros Korun.

Końcówka meczu to prawdziwa „obrona Częstochowy” w wykonaniu naszych piłkarzy. Na domiar złego, wprowadzony za Parzyszka Aquino odniósł kontuzję. Hiszpan doczłapał mecz do końca, jednak Waldemar Fornalik ma nie lada zmartwienie przed kolejnymi meczami.

Kolejny raz minimalizm mógł zostać boleśnie skarcony. Tym razem obyło się bez porażki, ale gdyby mecz potrwał trochę dłużej, to Piast miałby spory problem, aby utrzymać wynik. Z drugiej strony, gdyby Parzyszek wykorzystał swoje okazje, to moglibyśmy mówić o wysokim prowadzeniu i trzech punktach, a tak pozostaje nam się cieszyć z jednego „oczka”.

Zastanawiająca jest frekwencja. Z jednej strony rozumiem, że kibice mogą oglądać Piasta w Gliwicach co kilka dni i bilety swoje kosztują, ale na litość boską – jesteśmy MISTRZEM POLSKI i to zobowiązuje. Mam głęboką nadzieję, że to był tylko wyjątek i w czwartek znowu zapełnimy po brzegi stadion im. Piotra Wieczorka.

Na innych boiskach:

W rozegranych dotychczas meczach pierwszej kolejki Ekstraklasy Piast był jedynym gospodarzem, który zdobył bramkę.

Arka 0:3 Jaga
ŁKS 0:0 Lechia
Raków 0:1 Korona
Wisła Kraków 0:1 Śląsk
Piast 1:1 Lech

Skrót meczu.

Piast Gliwice – Lech Poznań 1-1 (1-0)

Bramki – 1-0 Jorge Felix (6.), 1-1 Paweł Tomczyk (82.)

Piast: Frantiszek Plach – Tomasz Mokwa, Tomasz Huk, Urosz Korun, Mikkel Kirkeskov – Jorge Felix, Patryk Dziczek, Patryk Sokołowski, Joel Valencia (72. Martin Konczkowski), Gerard Badia (79. Damian Byrtek) – Piotr Parzyszek (67. Dani Aquino).

Lech: Mickey van der Hart – Robert Gumny, Dorde Crnomarković, Thomas Rogne, Wołodymyr Kostewycz – Kamil Jóźwiak, Karlo Muhar (79. Paweł Tomczyk), Darko Jevtić, Pedro Tiba, Tymoteusz Puchacz (64. Maciej Makuszewski) – Joao Amaral (72. Timur Żamaletdinow).

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Żółte kartki: Jorge Felix, Patryk Dziczek – Karlo Muhar. Czerwona kartka – Tomasz Huk (77.). Widzów: 4698.

Kategoria: sport | Autor: | Data: 20 lipca 2019
avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Ekstraklasa

# Nazwa M. Pkt.
1 Śląsk Wrocław 7 15
2 Jagiellonia 7 14
3 Pogoń Szczecin 7 14
4 Cracovia 7 13
5 Legia Warszawa 6 13
6 Lech Poznań 7 11
7 Piast Gliwice 7 11
8 Wisła Kraków 7 10
14 Arka Gdynia 7 5
15 ŁKS Łódź 7 4
16 Korona Kielca 7 4

 

Szukaj

Polecamy

Archiwum

www.PiastGliwice.eu - Nieoficjalny serwis kibiców Piasta Gliwice. 2007-2018: Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt graficzny i wdrożenie: gleniu / Polityka prywatności.