Reklama:

Relacja z Warszawy – Ucieczka w las

Na spotkanie z Mistrzem Polski szykowaliśmy się od dłuższego czasu. Skład nie był liczny, ale w tym przypadku charakteryzowała nas jakość.  Do Warszawy dostaliśmy się szybko i sprawnie. Dwie godziny przed meczem wszyscy zameldowali się na stadionie, jednak by nie było zbyt idealnie, na sektor gości nie został dopuszczony transparent o treści „NIGDY”, który miał wesprzeć braci z Borysowa grających tego samego dnia ze swoją kosą.1377000_252426098242223_1125002358_n

Zabraliśmy ze sobą flagę „CŻPG”, która połowicznie zawisła na stadionie (okazała się za długa i skróciliśmy jej treść do dwóch kluczowych słów w naszym życiu). Jak na 170 osób i 4:1 doping nie był zły, chociaż ciężko jest mimo wszystko, nawet jak się bardzo chce, przekrzyczeć 5-tysięczny tłum. Tradycyjnie najgłośniejsi byliśmy śpiewając Legia to stara k…  Po spotkaniu daliśmy piłkarzom wyraźnie znać, że skończyło się głaskanie, śpiewając do nich „Nie chce się grać, to spier-ć”, natomiast jedyny piłkarz, któremu nie można było nic zarzucić (Darek Trela) został doceniony przez kibiców poprzez skandowanie jego nazwiska.

Gospodarze:

Nie ma co ukrywać: kibice mistrza Polski potrafią dopingować, przede wszystkim mają młynowego wysokiej jakości. Doping oceniamy bardzo wysoko.  Nie obyło się bez bluzg z obu stron, a pierwsze padły na godzinę przed meczem, gdy wybiegający na boisko nasi piłkarze usłyszeli od Żylety głośne „wyp-lać”. Absurdem możemy nazwać flagę G(L)iwice na Żylecie, rozumiemy jednak, że ktoś kiedyś ze swoich pieniędzy pofatygował się zrobić takową jak to nazwał „na przekór wszystkim”, zresztą poprawiło nam to tylko humor.

Powrót możemy zaliczyć do udanych.  Głównymi bohaterami tutaj byli zdecydowanie kierowcy autokarów. Jeden z nich nazwał siebie dowodzącym reszty kierowców i stwierdził, że będzie  jechał pierwszy, oraz że zatrzyma się tam, gdzie mu się podoba. W innym autokarze kierowca miał już nieco inną załogę i w pewnym momencie nie wytrzymał presji, przez co… uciekł do lasu 😀 Później widziano go płaczącego w radiowozie, ale na szczęście biedny zrozumiał, że jest za ciemno na zbieranie grzybów, pozbierał się i wszyscy wróciliśmy ok. 4 w nocy do Gliwic.

Powiązane:

Legia WarszawaPiast Gliwice

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on VKPrint this page

Komentarze

Poprzedni
PIAST
PIAST
1
DOM
Cracovia
Cracovia
O
Następny
Pogoń
Pogoń
?
WYJAZD
PIAST
PIAST
?
Listopad
1. ziombar 13
2. MIKE84 12
3. Borys 11
4. Niebrzyd96 11
5. Bombel_89 10
Październik
1. Mucha 35
2. piastunkaodlat 28
3. Borys 25