Reklama:

Relacja z Chorzowa: Kierunek puchary!

Legion Gliwice zdobył miasto, w którym czas do końca meczu odmierza się w kropkach, a zatem trzy punkty jadą do Gliwic. Tak można w najprostszych słowach opisać poniedziałkowy, udany wyjazd do Chorzowa.

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Początkowo na Cichą 6 planowaliśmy jechać pociągiem specjalnym, jednak ze względu na niezbyt korzystny terminarz wiele osób zostało zmuszonych pozostać w Gliwicach. Tak więc na stadion Ruchu wyruszyliśmy pięcioma wypchanymi autokarami. Trasa do oddalonego tylko o 22 km obiektu przebiegła nad wyraz skomplikowanie za sprawą prowadzących nas służb. Najpierw pojechaliśmy Toszecką, a następnie zjechaliśmy na DK88. W dalszej kolejności zaliczyliśmy A1, żeby wjechać na Sośnicy na A4, później przejechaliśmy pół Katowic, żeby w końcu wylądować na DTŚ. Na dodatek wszystkie zjazdy były obstawiane przez tych co zawsze. Pomimo tych manewrów pod stadionem meldujemy się ponad godzinę przed meczem. Wchodzenie na obiekt przebiegło sprawnie i bez większych problemów. Dodatkowo gapowicze zapisali się przed bramkami i weszli na trybuny. Ostatecznie sektor gości wypełniliśmy jak trzystu Spartan. Na płocie z naszej strony zawisły 4 flagi. Można było jeszcze dostrzec dwie niebiesko-czerwone flagi na masztach wzdłuż boiska, ale to nie nasza sprawka.

Doping z naszej strony stał na przyzwoitym poziomie biorąc pod uwagę naszą liczbę. Jednym z powodów słabszego wokalu był przestarzały obiekt. Za bardzo przyzwyczailiśmy się do tych nowoczesnych, na których wykorzystujemy akustyczne właściwości zadaszenia. Śpiewy zaczęliśmy od krótkich okrzyków, a następnie przez dłuższy czas śpiewaliśmy ?Hej Piaście gol?. Chwilę później kilkakrotnie pozdrowiliśmy naszych przyjaciół z Białorusi, a pod koniec pierwszej połowy zatańczyliśmy ?labadę? w wersji pogo, po której gołym okiem można było stwierdzić, że kilka krzesełek nie zdało testów wytrzymałości.

Druga połowa wyglądała już o wiele lepiej. Kilkakrotnie śpiewaliśmy na dwie strony: najpierw okrzyki, a w dalszej kolejności ?To co jest w nas?. Dodatkowo śpiewaliśmy i tańczyliśmy trzymając się za bary. Po bramkach dla naszego zespołu doping stał już na dobrym poziomie. Pod koniec spotkania zaśpiewaliśmy jeszcze St. Pauli, a w doliczonym czasie gry po Chorzowie niosło się ? Que sera sera Piastunka trzy punkty ma?. Po zakończeniu spotkania, wspólnie z piłkarzami obwieściliśmy najbliższej okolicy kto wygrał mecz, a następnie powiadomiliśmy ich jakiego wyniku oczekujemy w spotkaniu ze Śląskiem. Dodatkowo dwie koszulki powędrowały do sektora gości. Po meczu odczekaliśmy kilkadziesiąt minut aż Chorzów poszedł spać po czym wróciliśmy dużo krótszą drogą do domów.

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Gospodarze zawitali na stadion w sile ponad 4 tysięcy. Przez całe spotkanie prowadzili dobry doping, jak to określili po meczu: ?najlepszy w tym sezonie?. Na płocie wywiesili 12 flag oraz transparent: ?Kolorujemy?. W pierwszych minutach spotkania na ogrodzeniu zawiesili płótno skierowane do Górnika: ?Tanku momy pełne baki, na nosz widok mocie sraki? odnoszący się do ostatniej oprawy zabrzan. Po kilkunastu minutach zawisł drugi trans: ?Ekipa szyderczy palec? z dwoma postaciami z Simsonów w barwach koalicji, z których jeden robił drugiemu to, co Arboleda Smolarkowi. Co do repertuaru to dobrze gospodarzom wychodziło ?Niebiescy hej?, kiedy to kilkakrotnie byli słyszani w naszym sektorze.

W przerwie na stadionie Ruchu miał miejsce ciekawy konkurs pomiędzy ?Dziesioną?, a reszta stadionu polegający na pojedynkach czterech kibiców (po dwóch z każdej strony) z bramkarzem. Po zwycięstwie reszty stadionu z ?Dziesiony? uniósł się okrzyk: ?złodzieje?. Można byłoby pomyśleć o tym, aby wprowadzić coś podobnego u nas, tj. młyn vs reszta świata lub zaangażować dzieciaki. W trakcie przerwy miała miejsce jeszcze akcja stricte chuligańska po stronie Ruchu. Dzieciaki z sektora rodzinnego skroili miejscowej maskotce ? Adlerkowi – głowę, której za bardzo nie chcieli oddać.

Na początku drugiej połowy Ruchowi idealnie zgrała się zdobyta bramka z czasem prezentacji oprawy. Tuż po tym jak piłka zatrzepotała w siatce w stronę murawy poleciały serpentyny oraz konfetti, a następnie na trybunie zapanował chaos na który składały się flagi na kijach oraz transparenty na dwóch patykach. Dodatkowo na górze sektora pojawiło się płótno: ?Walka zapewni ci potęgę, a charakter uznanie?, a na dole herb Ruchu w wieńcu, z czternastoma gwiazdkami. Po obu jego stronach pojawiły się do góry kołami herby: Wisły, Lechii, Zagłębia S. Legii, Górnika, Gieksy, ŁKS-u, Lecha, Cracovii oraz Arki. Od tego czasu chorzowscy dopingowali bez koszulek, aż do momentu, gdy nasi piłkarze zdołali popsuć im wyśmienite humory. Po spotkaniu trenera Ruchu Jacka Zielińskiego pożegnały gwizdy, a piłkarzy Ruchu brawa.

 

Widzów: 4 500 (302)

Doping gospodarzy: 6/10

Flagi gospodarzy: 12 (Psycho Fans, Radlin, Niebieskie Katowice, Ultras, Wielkie Hajduki, Criminal Family, Kęty, Jaworzno, To my naród Śląski, Oberschlesien,  Górny Śląsk, Atletico Madryt)

Doping gości: 6/10

Flagi gości 4 (Legion Gliwice, Szlachta Gliwic, Piast Gliwice z czaszką, Sikornik ? mała)

Powiązane:

Piast GliwiceRuch Chorzów

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on VKPrint this page

Komentarze

Poprzedni
PIAST
PIAST
1
DOM
Cracovia
Cracovia
O
Następny
Pogoń
Pogoń
?
WYJAZD
PIAST
PIAST
?
Listopad
1. ziombar 13
2. MIKE84 12
3. Borys 11
4. Niebrzyd96 11
5. Bombel_89 10
Październik
1. Mucha 35
2. piastunkaodlat 28
3. Borys 25