Reklama:

Widmo spadku zagląda w oczy Piastowi

Patrząc na dzisiejsze wyniki meczów grupy spadkowej, można dojść do wniosku, że piłkarzom Sandecji i Niecieczy zrobiło się żal Piasta i postanowili dla niego zagrać. Niebiesko-Czerwoni przegrali u siebie z Lechią 0:2 i jeszcze bardziej skomplikowali swoją sytuację w ligowej tabeli. Wszystko wskazuje na to, że o utrzymanie będziemy drżeć do samego końca sezonu.

Do meczu drużyny przystępowały w grobowych nastrojach. Lechia w poprzedniej kolejce przegrała z Niecieczą, a Piast z Sandecją.

Piast swoją pierwszą okazję miał w 20. minucie spotkania. Martin Bukata przejął piłkę na środku boiska i popędził z nią pod pole karne Lechii. Pomocnik odegrał futbolówkę na lewą stronę do Sašy Živca. Słoweniec zszedł do środka i oddał strzał po akcji przypominającej firmowe zagranie Arjena Robbena, z tym że w lustrzanym odbiciu. Skrzydłowy Piasta pomylił się nieznacznie i na tablicy w dalszym ciągu widniał wynik 0-0.

W 33. minucie niepilnowany Ariel Borysiuk uderzył z okolicy 40. metra i Jakub Szmatuła z olbrzymim trudem wyciągnął ten strzał.

Na kilka sekund przed zakończeniem pierwszej połowy, Patryk Lipski dośrodkował piłkę ze stałego fragmentu gry, z okolicy koła środkowego. Po zamieszaniu w polu karnym Piasta, fatalnie zachował się Marcin Pietrowski. Wychowanek Lechii źle wybił piłkę, wprost pod nogi Michała Nalepy. Piłkarz gości mocnym strzałem pokonał bezradnego, w tej sytuacji, Szmatułę.

W 60. minucie Bukata znakomicie odebrał piłkę swojemu przeciwnikowi w środkowej strefie boiska. Prostopadłym podaniem do Sašy Živca popisał się Tom Hateley. Słoweniec dośrodkował piłkę na głowę Szczepaniaka, ale nasz napastnik zdołał ją tylko trącić. Akcję strzałem zakończył Martin Konczkowski. Wychowanek Ruchu uderzył mocno, ale w środek bramki i Kuciak nie miał problemów z obroną.

Siedem minut później Karol Angielski uderzył piłkę z dystansu, ale Kuciak odbił strzał przed siebie. Do bezpańskiej piłki dopadł Szczepaniak i dośrodkował ją na głowę Angielskiego, ale młody napastnik chybił.

W 73. minucie Paixao zagrał piłkę w pole karne do niepilnowanego Joao. De Oliveira oddał strzał, ale Szmatuła zdołał go obronić.

Cztery minuty później Joao tym razem zdobył gola i tym samym zgasił światło przy Okrzei. Asystę głową przy tej bramce zanotował Simeon Sławczew.

W 86. minucie Piast miał jeszcze rzut rożny, po którym piłka została wybita przez obronę gości przed pole karne. Tam czekał na nią Živec. Słoweniec uderzył mocno, ale Kuciak fenomenalnie obronił.

Piast Gliwice 0-2 Lechia Gdańsk

Michał Nalepa 45, Joao Oliveira 78

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 20. Martin Konczkowski, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov (61, 10. Karol Angielski) – 17. Joel Valencia (46, 21. Gerard Badía), 33. Tomasz Jodłowiec, 6. Tom Hateley, 82. Martin Bukata (74, 14. Konstantin Vassiljev), 12. Saša Živec – 44. Mateusz Szczepaniak.

Lechia: 1. Dušan Kuciak – 30. Jo?o Nunes, 25. Michał Nalepa, 5. Steven Vitória, 22. Filip Mladenović – 17. Lukáš Haraslín (64, 21. Sławomir Peszko), 16. Ariel Borysiuk, 35. Daniel Łukasik (76, 6. Simeon Sławczew), 9. Patryk Lipski, 96. Joao Oliveira (79, 7. Miloš Krasić) – 28. Flávio Paixao.

żółte kartki: Jodłowiec – Łukasik, Vitória.

sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
widzów: 3427.

Powiązane:

Lechia GdańskPiast Gliwice

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on VKPrint this page

Komentarze