Reklama:

Wróciły koszmary. Zagłębie – Piast 3:1 + SKRÓT

Mecz ze Śląskiem pozwolił nam wierzyć, że Piast złapał wiatr w żagle i teraz czeka nas marsz po pewne utrzymanie. Zamiast tego Zagłębie się przełamało i strzeliło nam trzy bramki, tracąc przy tym jedną… Przełamał się też Kamil Mazek, który zdobył dzisiaj swojego pierwszego gola w barwach Zagłębia…

Dzisiejszy mecz „Niebiesko-Czerowonych” z „Miedziowymi” inaugurował zmagania 33. kolejki Ekstraklasy. Piast przyzwyczaił nas do tego, że każde z ostatnich spotkań gra „o życie”. Nie inaczej było tym razem.

To Piastunki rozpoczęły strzelanie. Gerard Badia zagrał znakomitą, prostopadłą piłkę do Papadopulosa, a Czech mierzonym strzałem po ziemi pokonał bramkarza „Miedziowych”. W 13. minucie Piast prowadził 1:0.

Następne minuty to istna wymiana ciosów. Najpierw Nespor minął się z dośrodkowaniem, a następnie Jankowski nie wykorzystał sytuacji „sam na sam”.

20 minut po golu dla Piasta, Zagłębie doprowadziło do remisu. Starzyński uderzył z rzutu wolnego, a piłka odbiła się od muru utworzonego z piłkarzy gości i zmyliła bezradnego w tej sytuacji Jakuba Szmatułę.

W 55. minucie Mójta próbował zaskoczyć Polacka z dystansu, ze stałego fragmentu gry, ale bramkarz gospodarzy znakomicie obronił strzał naszego obrońcy, a futbolówka wyszła na rzut rożny. Został on jednak na tyle niefortunnie rozegrany, że Zagłębie wyszło z kontrą. Piłka z prawej strony trafiła na lewe skrzydło do Mazka. Na swoją pozycję nie zdążyć wrócić Pietrowski i były piłkarz Ruchu pokonał Szmatułę.

W 70 minucie tercet Jankowski – Pietrowski – Papadopulos rozegrali kilka efektownych podań, po których Czech oddał celny strzał na bramkę Polacka, ale bramkarz gospodarzy ponownie poradził sobie ze strzałem.

Dziesięć minut później Masłowski dośrodkował zbyt głęboko, a do piłki zdążył doskoczyć Pietrowski. Obrońca zgrał do wprowadzonego wcześniej Denisa Gojko. Wychowanek Piasta oszukał zwodem obrońcę Zagłębia i oddał groźny, ale niestety niecelny strzał na bramką Polacka.

Kilkanaście sekund później ponownie dał o sobie znać Denis Gojko. Wychowanek Piasta zgrał piłkę główką po długim dośrodkowaniu, ale Papadopulos znów zagrał nieskutecznie i nie pokonał Polacka. Denis mógł zaliczyć asystę, a Michal strzelić drugiego gola.

W 87. minucie groźny w tym meczu Starzyński zagrał do Piątka, ale piłkarz Zagłębie uderzył nad bramką Szmatuły.

W 92. minucie Zagłębie „zgasiło światło”. Kolejna kontra i kolejne znakomite podanie Starzyńskiego. Woźniak wyszedł w sytuacji „sam na sam” i nie dał szans Szmatule.

Sytuacje były, ale podobnie jak w całym sezonie – zabrakło wykończenia. Jankowski i Papadopulos mieli znakomite sytuacje bramkowe, ale ich nie wykorzystali.

Wydaje nam się, że Denis Gojko zasłużył na pierwszy skład w najbliższych spotkaniach, które będą decydujące w walce o utrzymanie. Chłopak gra bez kompleksów, potrafi z dziecinną łatwością oszukać rywala, podać w odpowiednim momencie lub spróbować samemu kończyć akcję strzałem. Jeżeli w podobnej dyspozycji są np. Dziczek, czy Kwaśniewski, to w przyszłym sezonie na czele z Angielskim „młodzi gniewni” mogą stanowić o sile Piasta.

Powiązane:

Piast GliwiceZagłębie Lubin

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on VKPrint this page

Komentarze

Poprzedni
PIAST
PIAST
2
DOM
Sandecja
Sandecja
2
Następny
Zagłębie
Zagłębie
?
WYJAZD
PIAST
PIAST
?
Najnowsze
Wrzesień – typer
1. Mucha 55
2. Bombel_89 50
3. dvlii 41
4. piastus 38
5. Borys 35
Październik

Informacje o meczach są niedostępne.