Poprzedni mecz


1:2

31.08.2019 o 17:30

Następny mecz


-:-

16.09.2019 o 18:00


Zimny prysznic zamiast rekordu. Lechia- Piast 2:0 [relacja]

Piłka nożna jest niezwykle brutalną grą, a zwycięstwo nie zawsze odnosi drużyna lepsza. Te piłkarskie porzekadła miały doskonałe odzwierciedlenie w piątkowym meczu na Energa Stadionie.

Nieco ponad piętnaście tysięcy kibiców, którzy pojawili się w piątek na stadionie przy ul. Pokoleń Lechii Gdańsk nie mogło narzekać na brak emocji.

Przebieg meczu:

Spotkanie lepiej rozpoczął Piast. Zawodnicy z Gliwic wykorzystali niepewność obrońców drużyny prowadzonej przez Piotra Stokowca i stworzyli sobie dwie groźne okazje, których jednak nie potrafili zamienić na choćby jednego gola.

W 6′ Lechiści wywalczyli sobie rzut rożny. Dośrodkowaną na pole karne piłkę nie najlepiej wypiąstkował Frantisek Plach, a dobrze ustawiony na przedpolu Błażej Augustyn zdecydował się na strzał z powietrza. Uderzenie stopera Lechii było na tyle precyzyjne, że zaskoczyło słowackiego golkipera Piastunek i pozwoliło Biało- zielonym objąć prowadzenie.

Ten gol nie załamał jednak podopiecznych Waldemara Fornalika. Piast nadal przeważał i stwarzał sobie dogodne okazje.

Zza pola karnego dobrze uderzył Tomasz Jodłowiec, ale rykoszet uratował Kuciaka przed kapitulacją. Najlepsze sytuacje miał (i zmarnował!) jednak Piotr Parzyszek. Za pierwszym razem piłka po jego strzale minęła bramkę gdańszczan o centymetry, a przy drugiej próbie snajper Piastunek w sytuacji „sam na sam” trafił wprost w bramkarza Lechii…

Biało- zieloni zamknęli się na swojej połowie, bardzo rzadko wyprowadzając jakiekolwiek kontrataki (na co nie pozwalał im naprawdę nieźle grający Piast). Jednak po jednej z nielicznych kontr i zupełnie niepotrzebnym faulu- słabo grającego w tym meczu- Kirkeskova na Haraslinie gospodarze zdobyli rzut wolny. Filip Mladenović idealnie dorzucił piłkę na głowę nieupilnowanego przez Hateleya Michała Nalepy, a ten pewnym strzałem podwyższył wynik na 2:0.

Na drugą połowę Niebiesko- czerwoni wyszli bardzo zmotywowani. Widać po nich było, że wierzą w zmianę rezultatu i ostatecznie- zdobycz punktową. Tym bardziej, że rywal grał dość przeciętnie i z każdą minutą opadał z sił.

Jednak poziom nieskuteczności Piasta w drugich czterdziestu pięciu minutach sięgnął zenitu. Mieszanka pecha z niewykorzystanymi sytuacjami to idealna recepta na porażkę…

Niezwykle niefartowny strzał w słupek Parzyszka, nieprawdopodobne pudło Felixa z kilku metrów, parady Kuciaka po strzałach Jodłowca i rezerwowego Papadopoulosa…

A na tym tle Lechia, która- jak mawia Jose Mourinho- zaparkowała przed własną bramką autobus…

Koniec końców wysiłki Niebiesko- czerwonych spełzły na niczym, a gdańszczanie dowieźli do końca satysfakcjonujący ich wynik, umacniając się tym samym na prowadzeniu w ligowej tabeli.

Lechia- Piast 2:0

Wnioski:

Bramki dla Biało- zielonych zdobywali obaj środkowi obrońcy. Parafrazując słynne powiedzenie można więc stwierdzić, że „najlepszym atakiem jest obrona”

Sedlar a Korun to jak niebo a ziemia

Brak serbskiego defensora zaskakująco mocno rzucał się (i kłuł) w oczy. Zastępujący go Słoweniec był w piątek zdecydowanie najsłabszym piłkarzem Piasta. Widać było u niego brak rytmu meczowego, co przekładało się na ogromną niepewność i proste błędy techniczne.

Oglądając piątkowy mecz, kibice Piasta mogli doznać swoistego deja vu. Powróciły demony poprzedniego sezonu- nieskuteczność, niepewność obrońców…

W ogólnym rozrachunku występ Niebiesko- czerwonych (czy raczej- wyłączając solidnego Czerwińskiego-zawodników ofensywnych Piasta) można jednak ocenić pozytywnie. Ilość wykreowanych sytuacji, pomysłowe i niekonwencjonalne rozwiązania niektórych akcji oraz tempo rozgrywania ataków dobrze rokują na nadchodzące tygodnie.

Obiektywnie:

Piast był lepszy od Lechii, co nie oznacza jednak, że zagrał cudownie, a zwyczajnie zabrakło mu szczęścia…

Gdańszczanie są wyznawcami maksymy głoszącej, iż „cel uświęca środki”. Określić ich można mianem do bólu skutecznych pragmatyków. Póki co zabijanie piękna futbolu daje im pewne prowadzenie w tabeli…

Już w najbliższą środę, 3. kwietnia Piastunka mieć będzie szansę na rehabilitację. Przy Okrzei podejmie bowiem płocką Wisłę. Początek meczu o godz. 18.00.

 

 

 

 

 

 

Kategoria: sport | Autor: | Data: 30 marca 2019
avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Ekstraklasa

# Nazwa M. Pkt.
1 Śląsk Wrocław 7 15
2 Jagiellonia 7 14
3 Pogoń Szczecin 7 14
4 Cracovia 7 13
5 Legia Warszawa 6 13
6 Lech Poznań 7 11
7 Piast Gliwice 7 11
8 Wisła Kraków 7 10
14 Arka Gdynia 7 5
15 ŁKS Łódź 7 4
16 Korona Kielca 7 4

 

Szukaj

Polecamy

Archiwum

www.PiastGliwice.eu - Nieoficjalny serwis kibiców Piasta Gliwice. 2007-2018: Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt graficzny i wdrożenie: gleniu / Polityka prywatności.